Szacuje się, że nawet 11 procent populacji prezentuje objawy zespołu jelita drażliwego, czyli IBS, co oznacza, że w Polsce ponad 3,6 mln osób cierpi na tę dolegliwość. Prof. Adam Przybyłkowski, gastroenterolog, podkreśla, że dostęp do toalety powinien być traktowany jako podstawowe prawo, a nie towar, ponieważ osoby z IBS często mają problemy z dostępem do odpowiednich udogodnień w miejscach publicznych. W praktyce oznacza to, że wiele osób musi ograniczać swoje aktywności społeczne, bo nie ma pewności, że znajdzie odpowiednią toaletę. Ekspert zwraca uwagę, że brak dostępnych toalet wpływa negatywnie na jakość życia osób z IBS, a także na ich zdrowie psychiczne. Warto podkreślić, że IBS to jedna z najczęstszych przyczyn nieobecności w pracy i ograniczenia aktywności społecznych, a dostęp do toalety może znacząco poprawić sytuację tych osób. W kontekście tego problemu, ekspertowie domagają się wprowadzenia bardziej elastycznych rozwiązań w przestrzeni publicznej, które uwzględniałyby potrzeby osób z chorobami przewlekłymi. W praktyce oznacza to, że więcej miejsc publicznych powinno być wyposażonych w dostępne toalety, a pracodawcy powinni zapewniać odpowiednie warunki dla pracowników z IBS. Decyzja ta może znacząco poprawić jakość życia osób z zespołem jelita drażliwego, a także zmniejszyć obciążenie systemu opieki zdrowotnej. Warto pamiętać, że IBS to choroba przewlekła, która wymaga długoterminowej opieki i wsparcia, a dostęp do toalety jest kluczowym elementem w zarządzaniu objawami.